Żyjemy w świecie Informacji dostępnej praktycznie wszędzie i dla każdego. Można się nawet pokusić o stwierdzenie, że żyjemy szybko. Świat dzisiaj jest szybki i wymaga szybkości. Wymaga śpieszenia się w każdej dziedzinie życia. W oglądaniu, słuchaniu, jedzeniu. Fast food, fast bar, fast TV, Fast car. Angielskie słowo fast opanowało już wiele dziedzin naszego życia, także podrywanie.
Należy jednak zauważyć, że nie każdy człowiek odnajduje się w dzisiejszym świecie i czuje się w tym ciągłym pośpiechu jak ryba w wodzie. Zwłaszcza w Polsce- kraju, który dopiero przeszedł przełom, ewolucję. Także ewolucję seksualną. Zasady, którymi kierowało się pokolenie moich rodziców, dziś nie mają już żadnego zastosowania. Pomysły, jacy mieli oni, dziś nie mają już żadnego znaczenia. Wygłupy, którymi się szczycili, dziś stały się normalnością.

Osoby, które nie potrafią się odnaleźć w świecie szybkości, w świecie bez sensownego przesyłu moralnego i bez jasnych, klarownych zasad co do swojego zachowania, będą miały problem z wieloma dziedzinami życia. Najpewniej będą zaniedbani, będą uciekali w świat wirtualny, nałogi. Założę się także, że podrywanie również będzie dla nich czarną magią.
Uwodzenie jest tak bardzo ważnym elementem współczesnego życia, iż nie wyobrażam sobie, aby ktoś potrafił żyć w szczęściu i bez frustracji, nie podrywając. Nie chodzi już tylko o sam aspekt seksu, do którego podrywanie prowadzi. Chodzi o dowartościowanie siebie i drugiej osoby. Znalezienie potwierdzenia własnej wartości. Owszem- większość osób zna swoją wartość i teoretycznie nie trzeba jej więcej udowadniać. Jednakże podrywanie jest po prostu przyjemne. Niewinny (bądź winny) flirt, pozwala na odetchnięcie z ulgą. Przy podrywaniu czas leci inaczej. Stajemy się łowcami, bądź zwierzyną. Budzą się w nas instynkty. Jesteśmy niezwykle zadowoleni i podnieceni, że druga osoba czuje to samo.